czwartek, 25 listopada 2010

trzy


Ivan

Bartosz

Marian


Początek czegoś większego. Na razie nic więcej nie napiszę.
Jest dobrze.

czwartek, 4 listopada 2010

korea.





Wyszło chyba całkiem fajnie,
ale nie do końca tak jak miało być. Ech.



Film polecam.
Wgniata w ziemię.

To tyle.
Dużo rzeczy w głowie, dużo do zrobienia,
więc czekam z gipsem, staram się nie zwariować... a może już...
Cztery tygodnie.




Zostały jeszcze trzy.
Tygodnie.
Z podziękowaniami dla B.